Kinga Dróżdż
Dyscyplina: Paraszermierka
Data urodzenia: 06.09.1994
Igrzyska paraolimpijskie: Tokio 2020
Kluby: IKS AWF Warszawa – Warszawa, ul. Marymoncka 34 (AWF); kontakt: www.integracyjny.pl

Życiowe motto: Uśmiechnij się i zasuwaj!

Klub: IKS AWF Warszawa

Niepełnosprawność: brak lewej dłoni, zwyrodnienia stawu biodrowego

Klasa startowa: kategoria A

Największy sukces: wicemistrzostwo świata w szabli, Cheongju 2019

Najważniejsze osiągnięcia:

Kinga Dróżdż swoją przygodę z szermierką na wózkach zaczęła stosunkowo niedawno (wcześniej uprawiając ten sport w wersji dla osób pełnosprawnych). Jej kariera jest jednak już bogata w sukcesy. Na swoich pierwszych Mistrzostwach Europy w 2018 zajęła 6. miejsce, zgłaszając tym samym akces do światowej czołówki i pokazując, że w niedługiej przyszłości trzeba się będzie z nią liczyć.

Na pierwsze medale na arenie międzynarodowej nie przyszło jej długo czekać. Z drugich w sezonie 2019 zawodów PŚ w Pizie Kinga Dróżdż wróciła ze złotym medalem zdobytym indywidualnie w szabli. W kolejnych zawodach z tego cyklu w Warszawie zajęła 3. miejsce razem z drużyną szablistek. Swoją wielką formę potwierdziła, zdobywając srebrny medal Mistrzostw Świata w rywalizacji szablistek w Cheongju w Korei. Rok zamknęła kolejnym indywidualnym zwycięstwem w zawodach PŚ, tym razem w Amsterdamie.

Sezon 2020, który miał być tym paraolimpijskim, zaczęła bardzo mocno, wygrywając PŚ w Eger (Węgry). Niestety, pandemia pokrzyżowała później szyki – do dnia dzisiejszego nie odbyły się kolejne międzynarodowe zawody szermiercze. Forma, jaką osiągnęła Kinga dotychczas pozwala jednak z optymizmem patrzeć na rywalizację w Tokio – nasza czołowa szablistka na Igrzyska do kraju kwitnącej wiśni jedzie walczyć o medal.

 

Przed startem… słucham pobudzającej mnie muzyki.

Jestem dumna z tego, że skończyłam studia o kierunku lotniczym, pracuje w zawodzie, a do tego spełniam się jako Sportowiec.

Moje najważniejsze zalety to sumienność, pracowitość i komunikatywność.

Człowiek, który miał największy wpływ na moje życie to mój pierwszy Trener- Krzysztof Wątor. Mam wrażenie, że w pewnym okresie mojego życia znał mnie lepiej niż rodzice 😊

Kiedy nie trenuję, to…  podróżuję, zwiedzam, poszerzam horyzonty 🙂

Najbardziej lubię pierogi ruskie i kluski śląskie.

Nie cierpię się spóźniać.

Moja ulubiona muza to: nie mam ulubionego gatunku muzyki. Jeśli wpadnie mi cos w ucho od razu znajduje swoje miejsce na mojej „playliście”.

Najlepsze, co w życiu zrobiłam to połączenie dwóch pasji. Sport i lotnictwo zawładnęły moim życiem i bardzo dobrze się z tym czuję😊

 

Jak trafiłaś do sportu?

 

Od dziecka byłam bardzo energiczna i nie bałam się grać z chłopakami w piłkę. W trzeciej klasie podstawówki jeden z nauczycieli WF-u (Krzysztof Wątor) zaproponował mi pozalekcyjne zajęcia z szermierki. Od tamtego momentu przygoda ze sportem nabrała innego znaczenia. Po 12 latach treningu doznałam kontuzji, z którą walczyłam ponad rok. Decyzja o zakończeniu kariery była chyba jedną z najbardziej bolesnych w życiu. Los jednak uśmiechnął się do mnie, kiedy zostałam zaproszona na trening szermierki na wózku. Od 2018 roku reprezentuję Polskę w szermierce na wózkach i jestem wdzięczna, że spotkałam na swojej drodze ludzi, dzięki którym mogę robić to co od lat kocham.