Grzegorz Pluta
1
Dyscyplina: Paraszermierka

Życiowe motto: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska”

Klub: Integracyjny Klub Sportowy Szermierka Wołomin

Miejsce zamieszkania: Kobyłka

Data urodzenia: 28.11.1974

Niepełnosprawność: paraplegia

Klasa startowa: kategoria B

Największy sukces: Złoty medal IP w Londynie

 

Najważniejsze osiągnięcia:

3-krotny uczestnik Igrzysk Paraolimpijskich. W swoim paraolimpijskim debiucie w Pekinie w 2008 r. osiągnął 1/8 finału w turnieju szablowym, uczestniczył również w zmaganiach szpadzistów. Dużo lepiej wspominać będzie z pewnością Igrzyska w Londynie w 2012 r.  – tam zdobył złoty medal w szabli indywidualnie, a w turnieju szpadzistów doszedł do 1/8 finału. W Rio w 2016 roku minimalnie przegrał walkę półfinałową. W walce o brązowy medal w szabli uległ innemu reprezentantowi biało-czerwonych, a prywatnie swojemu przyszłemu zięciowi, Adrianowi Castro.

Podczas mistrzostw świata sięgał czterokrotnie po srebrny (Turyn 2006, Catania 2011, Budapeszt 2013, Eger 2015) oraz dwukrotnie po brązowy medal (Budapeszt 2013, Cheongju 2019). Grzegorz jest również Mistrzem Europy 2009 (Warszawa), oraz srebrnym (Terni 2018) i brązowym (Warszawa 2007) medalistą tej imprezy.

 

 

Przed startem słucham…ciszy, koncentrując się.

Jestem dumny z tego, że…jeszcze mi się chce😊

Moje najważniejsze zalety to…proszę zapytać trenera.

Kiedy nie trenuję, to…nie trenuję😊

Moja ulubiona muza to…każda, adekwatna do okoliczności.

Najlepsze, co w życiu zrobiłem to… przede mną.

Jak trafiłeś do sportu?

                                                                                                      

Przygodę ze sportem paraolimpijskim rozpocząłem w KSN Start Warszawa, gdzie trenowałem koszykówkę na wózkach. Z KSN -em zdobyłem kilkakrotnie tytuł mistrza Polski Puchar Polski. Grałem również w reprezentacji kraju. W 2005 roku, za namową kolegi-szermierza Radka Stańczuka, z którym wspólnie reprezentowaliśmy barwy KSN oraz reprezentacji Polski w koszykówce, rozpocząłem treningi szermierki. Trafiłem do klubu SKS Konstancin, którego trenerem był Marek Gniewkowski. Dałem sobie rok czasu na podjęcie decyzji czy zostanę szermierzem. Po roku wygrałem swój pierwszy PŚ Szablę Kilińskiego,  a w Turynie zdobyłem srebrny medal MŚ indywidualnie oraz złoty medal w drużynie. Zostałem w szermierce, walczę do dziś i jeszcze mi się chce😊