STRONA GŁÓWNA > Aktualności > 2 razy srebro i dwa razy brąz dla polskich kolarzy w Ostendzie
Aktualności

2 razy srebro i dwa razy brąz dla polskich kolarzy w Ostendzie

Cztery medale, dwa srebrne i dwa brązowe to bilans startów polskich kolarzy podczas zawodów Pucharu Świata rozegranych w belgijskiej Ostendzie.  Tandem Marcin Polak/Michał Ładosz dwukrotnie stanęli na drugim stopniu podium, po brąz sięgnęli Anna Harkowska i Rafał Szumiec.

Tandem Marcin Polak/Michał Ładosz (tandemy B) już podczas poprzednich zawodów Pucharu Świata we włoskim Corridonie pokazali (czasówka na drugim stopniu podium), że są zawodnikami, z którymi trzeba liczyć się w świecie. Swój doskonały start w Ostendzie, skwitowali lakonicznym, acz optymistycznym komentarzem.

Kilka tysięcy km w aucie… Dwa tygodnie w wielkim świecie… Puchar Świata …Włochy i Belgia …Time Trial … dla nas to przyjemność – napisali na swoim fanpage’u.

Zawodnicy byli drudzy zarówno w jeździe na czas jak i w wyścigu ze startu wspólnego, w którym otarli się o złoto ustępując fantastycznym Holendrom Tristan Bangma/Patrick Bos zaledwie o 2 sekundy przy 13 okrążeniach i 104 przejechanych kilometrach.

Ogromnego zadowolenia z brązowego medalu nie krył natomiast startujący na handbik’u Rafał Szumiec (H3), który po raz pierwszy w historii swoich startów stanął na podium.

Tak, tak. Stało się🙂 Podium Pucharu Świata zdobyte. Wczorajsza czasówka wyszła mi niespodziewanie dobrze i po raz pierwszy mogłem się cieszyć z brązowego medalu. Dziękuję wszystkim za miłe słowa…Jutro wyścig ze startu wspólnego – przyznał tuż po odebraniu brązowego krążka.

 Brązem musiała się natomiast zadowolić przyzwyczajona do wyższych laurów pięciokrotna wicemistrzyni paraolimpijska Anna Harkowska. Trzecie miejsce w jeździe indywidualnej na czas cieszyło o tyle, że oznaczało podium, nie było jednak odpowiedzią na ambicje naszej zawodniczki, która nie kryła rozczarowania pogodą, sprzętem i… walką ze wszystkim przeciwnościami losu, zwłaszcza w wyścigu na dochodzenie, w którym finalnie uplasowała się tuż poza podium, na 4 miejscu.

W deszczu i wietrze walczyłam na pierwszej rundzie ze strachem w zakrętach, potem z hamulcem, a potem defekt przedniego kola akurat jak dojechały dwie zawodniczki. I tak 8 rund, dwie wymiany roweru i samotna jazda -czasówka 64km w deszczu –narzekała Harkowska. Za rok w czerwcu przyjadę i będę walczyła już o Mistrzostwo świata – napisała tuż po zakończeniu belgijskich startów.

źródło: inf.własna

foto: fanpage Rafał Szumiec i Marcin Polak/Michał Ładosz