Michał Gołaś z przewodnikiem Kacprem Walasem zadebiutowali na XIV Zimowych Igrzyskach Paralimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Polski duet zajął szóste miejsce w supergigancie, bardzo dobre, jak na przetarcie przed swymi koronnymi konkurencjami – slalomem i slalomem gigantem.
– Pierwsze koty za płoty. Czuję wielką ulgę po tym pierwszym starcie, presja debiutu na igrzyskach wreszcie schodzi. W supergigancie nie mieliśmy wielkich szans medalowych, ale jak na to, że prawie go nie trenujemy, mieliśmy bardzo dobry przejazd. Trzymałem się blisko Kacpra, jechało mi się dobrze. Więc to pierwsze wrażenie jest pozytywne i pozwala mieć nadzieję, że następne starty będą lepsze – mówił na mecie Michał Gołaś.

Plan wykonany
Trener kadry paraalpejczyków, Michał Kłusak, także był po starcie w dobrym nastroju.
– Jestem bardzo zadowolony z chłopaków – podkreślił. – Plan został wykonany. Nie ukrywam, że najbardziej szykujemy się na konkurencje techniczne, dlatego dobrze było przetrzeć się dzisiaj. 90 procent naszych treningów w konkurencjach szybkich odbyliśmy w ciągu ostatnich dwóch tygodni, więc i ten dzisiejszy start był takim właśnie treningiem. Jutro kombinacja, a gaz na full dajemy w slalomie i slalomie gigancie.
Trener dodał, że słynna włoska trasa Tofana, na której odbywają się zawody, jest „pod Michała i Kacpra”, bo jest to trasa bardzo techniczna, dużo zakrętów podobnych do giganta.
– Chłopaki najwięcej stracili dziś na tym ostatnim odcinku, bardzo łatwym, już zjazdowym, ale zrobimy analizę i postaramy się poprawić ten element w jutrzejszej kombinacji – dodał.

– Tofana to najwyższa półka, jeśli chodzi o trudność trasy. Jest świetnie przygotowana. Niestety, trzeba pamiętać, że mamy marzec i włoskie słońce dogrzewa, stąd z czasem w dolnej części zaczyna się robić miękko – stwierdził Michał Gołaś.
– Jest wiele przełamań, wiele „bulek”. To techniczna trasa. Do tego kondycja śniegu zmienia się wraz z odcinkiem. Więc obiektywnie jest to trudna, ale dla nas dobra trasa – podkreślił Kacper Walas.
Teraz kombinacja
Michał Gołaś dodał, że poniedziałkowy supergigant potraktowali z Kacprem jak łapanie doświadczenia przed wtorkowymi zawodami w kombinacji.
– Pierwszy jutrzejszy przejazd to supergigant na długich nartach, a drugi to slalom na nartach krótkich. Czyli w tej konkurencji narciarz musi się wykazać największą wszechstronnością. Ja najlepiej się czuję na nartach krótkich, na tych długich to właściwie dopiero uczymy się z Kacprem startować, jesteśmy na początku drogi. Ale szczerze mówiąc, wszystko się może zdarzyć, bo są dwa przejazdy, nie jeden, jak dzisiaj – zaznaczył.
Dodał, że plan jest taki, żeby w pierwszym przejeździe pojechać na maksimum możliwości. Zaatakować z ryzykiem nawet pozycje medalowe i zobaczyć,co to da przed drugim przejazdem.
Michał Pol, Cortina d’Ampezzo, fot. Bartłomiej Zborowski/Polski Komitet Paralimpijski
Brisbane 2032
Los Angeles 2028
Paryż 2024
Tokio 2020
Rio de Janeiro 2016
Londyn 2012
Pekin 2008
Ateny 2004
Sydney 2000
Atlanta 1996
Nowy Jork/Stoke Mandeville 1984
Arnhem 1980
Toronto 1976
Heidelberg 1972
Milano Cortina 2026
Pekin 2022
PyeongChang 2018
Sochi 2014
Vancouver 2010
Turyn 2006
Salt Lake City 2002
Nagano 1998
Lillehammer 1994
Albertville 1992
Innsbruck 1988
Blind football
Boccia
Goalball
Koszykówka na wózkach
Parabadminton
Parajudo
Parakajakarstwo
Parakolarstwo
Paralekkoatletyka
Parałucznictwo
Parapływanie
Parastrzelectwo
Paraszermierka
Parataekwondo
Paratenis stołowy
Paraujeżdżenie
Parawioślarstwo
Podnoszenie ciężarów
Rugby na wózkach
Siatkówka na siedząco
Tenis na wózkach
Paratriathlon
Paracurling
Parahokej
Parabiathlon
Paranarciarstwo alpejskie
Paranarciarstwo biegowe
Parasnowboard