Nie raz słyszał od lekarzy, że w jego przypadku sport jest wykluczony. Tylko że jego nigdy nie interesowało spędzenie życia na kanapie.
– Jak mam jakąś kontuzję i choćby tydzień siedzę w domu, to czuję, że już bym się chętnie zaczął ruszać – przyznaje Błażej Bieńko.
Tak też było w dzieciństwie. Najpierw chodził na karate, potem przez parę dobrych lat uczył się grać w piłkę w Stali Stalowa Wola. Jego pozycją był środek pola, wtedy jednak widział lepiej niż teraz. Na mniejszych boiskach radził sobie, ale na większych miewał czasem problemy. Piłka musiała pójść w odstawkę, a wraz z nią jakakolwiek poważniejsza aktywność fizyczna.
Przypadek
Na pewien czas przestał szukać sportu. Wkrótce jednak to sport znalazł jego.
– To był przypadek – precyzuje Błażej. – Nasz okręg Polskiego Związku Niewidomych organizował obozy turystyczno-rekreacyjne. Na jednym z nich byli trenerzy z Przemyskiego Klubu Sportu i Rekreacji Niewidomych i Słabowidzących „Podkarpacie”, którzy prezentowali różne dyscypliny. Przywieźli na przykład tandem czy pistolet laserowy. Zaprosili też młodzież do Ptaszkowej na obóz biathlonowy. Zacząłem tam jeździć na nartorolkach, uczyłem się strzelać i tak już zostałem.
Spodobało mu się zwłaszcza strzelanie. Nie przeszkadzała mu dość duża waga karabinu, choć gdy jest się nastolatkiem, ma to znaczenie. Polubił też nartorolki, a wraz z nimi wiatr we włosach i trochę adrenaliny.
– Z tej młodzieży, która wtedy przyjechała, zostałem tylko ja – mówi.
Dość szybko nauczył się strzelać na przyzwoitym poziomie i już w wieku 17 lat wygrał konkurencję biathlonową na międzynarodowych zawodach o nazwie European Winter Para Sports Event, Poland 2020, zorganizowanych przez Polski Komitet Paralimpijski. W następnym roku przyszły pierwsze zawody pucharu świata w paranarciarstwie biegowym i parabiathlonie, a także pierwsze punkty do klasyfikacji generalnej. To go dodatkowo zmotywowało do ciężkiej pracy.
W kolejnych latach dość regularnie zaczął się pojawiać w pierwszej dziesiątce parabiathlonowych zawodów pucharu świata, a za swoje do tej pory największe osiągnięcie uważa szóste miejsce w biegu pościgowym na mistrzostwach świata w Kanadzie w 2024 roku. Sezon 2025/2026 to m.in. dwie piąte pozycje w Notschrei w Niemczech, okraszone niemal bezbłędnym strzelaniem, i czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej pucharu świata. W efekcie awansował na swoje pierwsze zimowe igrzyska paralimpijskie.
W Mediolanie-Cortinie wystartuje z nowym przewodnikiem, Michałem Lańdą. Znają się jednak tak długo, że ta zmiana nie wpłynie ich zdaniem na wyniki. Michał podkreśla, że z Błażejem bardzo dobrze się biega i wcale nie jest tak, że stawiać trzeba głównie na sprint, gdzie tego biegania jest najmniej.
– Sprint to duża szansa na dobry wynik, ale warto pamiętać, że to w najdłuższym biegu za spudłowanie dolicza się karną minutę, więc to tam mogą być największe niespodzianki – mówi Michał. – Zwłaszcza że Błażej strzelecko to jest top. Byle więc celnie strzelać i pobiec swoje.
Przeznaczenie
Michał Lańda to doświadczony narciarz. Trudno jednak, by było inaczej.
– Pochodzę ze sportowej rodziny – opowiada. – Tata bardzo dobrze biegał na nartach, był mistrzem Polski jako junior, swego czasu był w kadrze z Józefem Łuszczkiem. Mam cztery siostry, trzy z nich trenowały, dwie były w szkole sportowej. Czwarta nie biegała, ale wyszła za mąż za biegacza, więc przeznaczenie i tak ją dopadło – śmieje się.
Tata prowadził wyciągi narciarskie na Podhalu, więc Michał całe dzieciństwo spędzał na stoku. Jeździł, na czym się dało: nartach, snowboardzie, zwyciężyła jednak miłość do biegówek. Jako junior trzy razy stał na podium mistrzostw Polski, w barwach AZS Zakopane startował m.in. z Jakubem Twardowskim. Po latach jego kolega został przewodnikiem Piotra Garbowskiego, a później trenerem pracującym z osobami słabowidzącymi. W 2019 roku Jakub zapytał Michała, czy nie chciałby zostać przewodnikiem Pawła Gila, dobrze zapowiadającego się zawodnika.
– Potraktowałem to jako szansę, bo to były czasy, gdy biegi nie były jakoś szczególnie dofinansowane, nie było wielu wyjazdów za granicę – opowiada Michał. – Sport osób niepełnosprawnych był więc szansą na kontynuowanie kariery z biegówkami, choć trochę w inny sposób.
Tak zaczęły się długie lata wspierania Pawła na treningach i zawodach parabiathlonowych i paranarciarskich. Razem pojechali m.in. w 2022 roku na zimowe igrzyska paralimpijskie do Pekinu. Początkowo Michał łączył to z pracą, ale dzięki stypendiom przez ostatnie dwa sezony poświęcił się wyłącznie sportowi. Przewodnik to tylko jedna z pełnionych funkcji, odpowiada też za serwis nart, a więc smarowanie, testowanie. Wstaje więc często o wiele wcześniej niż zawodnik. Czasem po samych testach tuż przed startem ma już w nogach ze 20 km. Każdy ma jednak swoją rolę w tym teamie, a Michał od dawna czuje się jego częścią.
– Jesteśmy ze sobą naprawdę zżyci, znam przecież Błażeja i Pawła od czasów, gdy zaczynali, kiedy uczyliśmy ich zupełnych podstaw – mówi. – To wszystko wywróciło też moje życie do góry nogami, bo na zgrupowaniu poznałem żonę. Ewa też jest „wzrokowcem”, trenowała lekką atletykę. Przyjechała na zgrupowanie spróbować biegówek, też tam akurat byłem i tak się nasza przygoda zaczęła. Mamy dwójkę dzieci, więc jakoś wszystko się wokół tego sportu kręci.
Dziesiątka
Obecnie wszystko kręci się wokół igrzysk.
– Jest to zwieńczenie tylu lat pracy – podkreśla Błażej. – Cieszy możliwość wyjazdu na największą sportową imprezę. Jednak wszystkie zawody traktuję na chłodno. To, co różni igrzyska od innych zawodów, to otoczka, ale tak naprawdę robimy to samo.
Ten spokój jest niezbędny zwłaszcza na parabiathlonowej strzelnicy. Sam Błażej przyznaje, że idzie mu na niej bardzo dobrze.
– Czasami udaje mi się być tym najlepszym w stawce światowej, jeśli chodzi o czas strzelania czy celność – nie kryje satysfakcji. – Większy problem jest z bieganiem, tu jest co szlifować. W tym roku i tak dużo poprawiliśmy, skupiliśmy się na tym, by biegać mądrzej, nie szarpać się. Dało to efekty, że biegało mi się lżej, za czym szły wyniki.
Woli jednak strzelać, niż biegać. Dlatego choć na igrzyskach – jako jedyny reprezentant Polski – wystartuje i w biathlonie, i w biegach, stawia na biathlon. Rywalizuje w klasie zawodników z niepełnosprawnością wzroku, strzela więc z karabinu na podczerwień, naprowadzanego na cel za pomocą dźwięku rozlegającego się w słuchawkach.
– Jest to w zasadzie takie samo strzelanie, jak z normalnej broni, jest spust, trzeba przeładowywać – tłumaczy Błażej. – Natomiast tak jak na strzelnicach w środku celu jest dziesiątka, dalej dziewiątka, ósemka, siódemka i tak dalej, tak u nas wszystkie one mają swój dźwięk, a im jest wyższy, tym bliżej dziesiątki. Zakładając na strzelnicy słuchawki szukamy po prostu tego najwyższego dźwięku, no i powiedzmy, że wszystkie strzały od siódemki są trafione.
Na strzelnicy zawodnik jest sam. Przewodnik ma tylko doprowadzić na wskazane miejsce, odebrać kije, poprawić sylwetkę leżącego biathlonisty, a potem nie pomylić się w liczbie ewentualnych karnych rund. Bardziej wspiera podczas biegu, kiedy nadaje tempo, informuje o zakrętach i generalnie stara się utrzymać odpowiednią odległość. Bywa, że jak jest trudny tor jazdy w dół, to podaje swój kijek, za który zawodnik łapie i w ten sposób bezpiecznie pokonuje ten fragment trasy.
Najlepszą receptą na sukces w biathlonie jest połączenie dobrego biegu z bezbłędnym strzelaniem.
– Chciałbym być po prostu zadowolony ze swoich startów, to jest taka podstawa – mówi Błażej. – A co to da na tle przeciwników, no to czas pokaże. Ciężko powiedzieć coś w stylu, że ich wszystkich rozniosę, to nie jest walka w ringu. Ale na pewno nie jedziemy tam pospacerować.






Brisbane 2032
Los Angeles 2028
Paryż 2024
Tokio 2020
Rio de Janeiro 2016
Londyn 2012
Pekin 2008
Ateny 2004
Sydney 2000
Atlanta 1996
Nowy Jork/Stoke Mandeville 1984
Arnhem 1980
Toronto 1976
Heidelberg 1972
Milano Cortina 2026
Pekin 2022
PyeongChang 2018
Sochi 2014
Vancouver 2010
Turyn 2006
Salt Lake City 2002
Nagano 1998
Lillehammer 1994
Albertville 1992
Innsbruck 1988
Blind football
Boccia
Goalball
Koszykówka na wózkach
Parabadminton
Parajudo
Parakajakarstwo
Parakolarstwo
Paralekkoatletyka
Parałucznictwo
Parapływanie
Parastrzelectwo
Paraszermierka
Parataekwondo
Paratenis stołowy
Paraujeżdżenie
Parawioślarstwo
Podnoszenie ciężarów
Rugby na wózkach
Siatkówka na siedząco
Tenis na wózkach
Paratriathlon
Parahokej
Paracurling
Parabiathlon
Paranarciarstwo alpejskie
Paranarciarstwo biegowe
Parasnowboard