Kiedy najlepiej zacząć uprawiać sport? Jak aktywność fizyczna potrafi wpływać na postrzeganie samego siebie? Czy sport może stać się stylem życia? Pracownicy ORLENU, Sponsora Strategicznego Polskiego Komitetu Paralimpijskiego oraz Polskiej Reprezentacji Paralimpijskiej, mieli okazję zapytać o to u źródła.
5 maja 2026 roku, w ramach piątej edycji Festiwalu Różnorodności, zorganizowanego z okazji Europejskiego Dnia Walki z Dyskryminacją Osób z Niepełnosprawnościami, odbyło się bardzo ciekawe spotkanie z przedstawicielami świata sportu. W siedzibie ORLENU przy ul. Bielańskiej w Warszawie reprezentantki Działu Etyki i Zarządzania Różnorodnością rozmawiały z Michałem Gołasiem i Kacprem Walasem, paralipejczykami, multimedalistami tegorocznych zimowych igrzysk paralimpijskich w Mediolanie-Cortinie, Jolantą Ożgą, reprezentantką Polski w ampfutbolu, brązową medalistką mistrzostw świata w 2024 roku, a także Łukaszem Szeligą, prezesem Polskiego Komitetu Paralimpijskiego. Pracownicy ORLENU mogli wysłuchać rozmowy online, a także zadawać pytania. Wydarzenie było też nagrywane dla pracowników, którzy nie mogli wziąć w nim bezpośredniego udziału.
Na Podhalu każdy na narty
Podczas spotkania nie zabrakło szczegółowych informacji o paranarciarstwie alpejskim i ampfutbolu, o tym, kto może te dyscypliny uprawiać i jak wygląda rywalizacja na stoku i na boisku, zaadaptowana dla potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Pytania dotyczyły także sportowych początków.
– Ja się sportem nigdy nie interesowałam – stwierdziła Jolanta Ożga, odpowiadając na pytanie o to, dlaczego zdecydowała się uprawiać ampfutbol. – Przyczyną było wychowanie fizyczne w szkołach. Gdy byłam dzieckiem, nie było opcji zagospodarowywania dzieciaków z niepełnosprawnościami. Bardziej na zasadzie: niech sobie na ławeczce posiedzą, popilnują telefonów. Stąd zainteresowanie sportem się nie pojawiało. Temat wyszedł dopiero od mojego protetyka, który powiedział, że powstaje drużyna ampfutbolu i zapytał, czy nie chciałabym dołączyć. I tak cztery lata już gram.
Trzeba powiedzieć: z sukcesami. Dwa lata temu w składzie kobiecej reprezentacji Polski zdobyła brązowy medal mistrzostw świata, które odbywały się w Kolumbii.
– U nas było trochę inaczej, bo narciarstwo zostało wybrane za nas, przez naszych rodziców – stwierdził z uśmiechem Michał Gołaś. – Na Podhalu każdego od razu wysyła się na narty. Mój tata też trenował, ma uprawnienia instruktorskie, więc od małego wylądowałem na nartach. Jeździło się w różnych klubach, rozwijało swoje umiejętności, aż w końcu trafiłem do kadry, gdzie nawiązałem współpracę z moim przewodnikiem, Kacprem. Za chwilę będzie pięć lat wspólnych treningów i startów na zawodach.
Lokomotywy
Świetne wyniki w grupie zawodników z niepełnosprawnością wzroku przyszły dość szybko. Michał z Kacprem są obecnie w światowej czołówce paraalpejczyków, czego dowodem są srebro i brąz zdobyte podczas zimowych igrzysk paralimpijskich w Mediolanie-Cortinie. Ich sukcesy to jednak coś znacznie więcej niż osiągnięcia indywidualne.
– Dzisiaj Michał i Kacper pełnią funkcję lokomotyw – stwierdził prezes Łukasz Szeliga. – Spektakularne osiągnięcia naszych gwiazd na arenie międzynarodowej od razu przekładają się na aktywność innych w obszarze sportu. To mocne przykłady, które działają bardzo szeroko, a my chcemy, by nasi ambasadorzy byli bardziej rozpoznawalni, bo ciężko pracują na sukcesy sportowe. To niezbędne, by zmienić myślenie i postawy społeczne, bo za mało się ruszamy jako społeczeństwo, a w przypadku osób z niepełnosprawnościami statystyki dotyczące uprawiania sportu są zdecydowanie gorsze.
Dyskutujący podkreślali, że znaczenie ma tu na pewno wiek rozpoczynania aktywności fizycznej. Łatwiej jest, gdy wchodzi się w sport jako dziecko.
– Ważną kwestią jest „widzialność” naszej niepełnosprawności – tłumaczyła Jolanta Ożga. – Bardzo często w okresie dziecięcym czy nastoletnim staramy się ją ukrywać, a sport jest wyjściem ze swoją niepełnosprawnością do ludzi. W przypadku ampfutbolu jest to zdjęcie protezy, która dla mnie jest tak naprawdę integralną częścią ciała. Jest to duże wyzwanie, nawet jeśli jest się pogodzonym ze swoją niepełnosprawnością.
Tu jednak sport pokazuje atut, o którym mówi się zazwyczaj trochę mniej.
– Sport daje możliwość przełamania się, pozbycia jakichkolwiek barier związanych z myśleniem o swojej niepełnosprawności – podkreślił Łukasz Szeliga. – To jest ta przestrzeń, w której możemy zapomnieć o niepełnosprawności, możemy się skupić na pływaniu czy jeździe na nartach. W naturalny sposób koncentrujemy się na czymś zupełnie innym. Zresztą sir Ludwig Guttmann, który zaczął stosować sport jako formę rehabilitacji żołnierzy po II wojnie światowej, odkrył, że wystarczy im dać piłkę do koszykówki i zaaranżować możliwość gry. Samo to powodowało poprawę nastroju.
Sport definiuje
Dziś narzędzi i rozwiązań jest o wiele więcej. Coraz lepiej wygląda infrastruktura sportowa, kluby prowadzą nabór w zasadzie przez cały rok, proponując różnorodne zajęcia dla osób w każdym wieku. Wciąż jest jednak nad czym pracować.
– Mamy bariery kompetencyjne, na pewno brakuje trenerów, instruktorów, nauczycieli wychowania fizycznego – i nad tym też, jako Polski Komitet Paralimpijski, pracujemy – zaznaczył prezes Szeliga. – Mamy przygotowane rozwiązania, „zestawy” stworzone do tego, żeby dawać kompetencyjne nakładki zainteresowanym nauczycielom wychowania fizycznego, instruktorom czy trenerom, po to, by mogli bez obaw podchodzić do chcących uprawiać sport uczniów z niepełnosprawnościami.
Profesjonalna otoczka – kadra, trening, sprzęt – zachęca do uprawiania sportu. Z kolei sport potrafi pozytywnie wpłynąć na pewność siebie, nie tylko podczas jego uprawiania.
– Sport przekonał mnie do tego, że mogę zrobić coś trudniejszego, niż mi się wydawało – mówił Kacper Walas. – Nie wyobrażałem sobie na przykład, że po niektórych stokach mógłbym jeździć tak szybko, jak jeździliśmy z Michałem. To po prostu ciągła praca od czwartego roku życia przełożyła się na to, że narty to moje drugie nogi. Dlatego mogę Michała poprowadzić na najwyższym poziomie. Ta pewność siebie pomaga mi również w pewnym stopniu w życiu prywatnym. Jestem bardzo aktywny fizycznie, jeżdżę też na rowerze górskim, uwielbiam sporty ekstremalne. Czasem mi to pomaga, czasem niestety przesadzę…
Sportowe wychowanie sprawia, że nie trzeba szczególnie szukać motywacji do uprawiania swojej dyscypliny.
– Myślę, że już od dawna nie „lecę na motywacji” – przyznał Michał Gołaś. – Mam motywację, żeby pójść na kolejne treningi, załatwić jakąś sprawę, natomiast długoterminowo sport, którym żyję, stał się pracą, lifestylem, czymś, co mnie definiuje, na czym mi zależy i co chcę rozwijać. A motywacja jest chwilowa, by zrealizować kolejny punkt z checklisty, jakiś kolejny cel.
Każdy sam może się przekonać, jak to jest. Dyscyplin i form uprawiania sportu jest mnóstwo.
– Zachęcamy, żeby pójść przykładami sportowców i spróbować, bo każdy, kto spróbuje ruchu, posmakuje trochę aktywności sportowej, na pewno do nich wróci. Jestem o tym przekonany – podsumował prezes Łukasz Szeliga.

Brisbane 2032
Los Angeles 2028
Paryż 2024
Tokio 2020
Rio de Janeiro 2016
Londyn 2012
Pekin 2008
Ateny 2004
Sydney 2000
Atlanta 1996
Nowy Jork/Stoke Mandeville 1984
Arnhem 1980
Toronto 1976
Heidelberg 1972
Milano Cortina 2026
Pekin 2022
PyeongChang 2018
Sochi 2014
Vancouver 2010
Turyn 2006
Salt Lake City 2002
Nagano 1998
Lillehammer 1994
Albertville 1992
Innsbruck 1988
Blind football
Boccia
Goalball
Koszykówka na wózkach
Parabadminton
Parajudo
Parakajakarstwo
Parakolarstwo
Paralekkoatletyka
Parałucznictwo
Parapływanie
Parastrzelectwo
Paraszermierka
Parataekwondo
Paratenis stołowy
Paraujeżdżenie
Parawioślarstwo
Podnoszenie ciężarów
Rugby na wózkach
Siatkówka na siedząco
Tenis na wózkach
Paratriathlon
Parahokej
Paracurling
Parabiathlon
Paranarciarstwo alpejskie
Paranarciarstwo biegowe
Parasnowboard