Złoto i dwa srebra zdobył Witold Skupień, a dwa brązowe medale dołożyła Aneta Kobryń, z przewodnikiem Bartłomiejem Puto, podczas zawodów pucharu świata w paranarciarstwie biegowym, które od 28 stycznia do 1 lutego odbyły się na Polanie Jakuszyckiej w Szklarskiej Porębie.
– To jeden z lepszych moich wyników w ogóle, jeżeli chodzi o starty w pucharach świata – cieszy się Witold Skupień. – Na pewno jest to też przełom, jeśli chodzi o mój styl łyżwowy, pierwsze w ogóle zwycięstwo w tym stylu.
Złoty medal nasz zawodnik zdobył właśnie na dystansie 6 km techniką łyżwową w grupie zawodników startujących w pozycji stojącej. Tuż za nim uplasował się lider pucharu świata, Serafym Drahun z Ukrainy, trzeci był jego rodak, Serhij Romaniuk.
– W stylu łyżwowym często były do tej pory drugie, trzecie miejsca, a teraz walczyłem do samego końca, bo z tego, co wiem, to najpierw biegłem po pierwszym kole piąty, później trzeci, miałem super pod siebie warunki – opowiada reprezentant Polski. – Bardzo dobrze też technicznie i taktycznie rozegrałem ten bieg. Wyciągnąłem wiele wniosków z wcześniejszego dnia, ze sprintu, po którym w kwalifikacjach byłem trzeci, czyli też wysoko, natomiast do finału nie wszedłem i ostatecznie skończyłem dziewiąty. Cieszę się, że potrafiłem wyciągnąć wnioski, bo w tym wygranym biegu nie popełniłem chyba żadnego błędu, idealnie rozłożyłem siły i wyrwałem zwycięstwo najlepszemu „łyżwiarzowi” w całym sezonie, a to napawa optymizmem.
W kolejnych dniach Skupień dołożył dwa srebra w stylu klasycznym. W biegu indywidualnym na 10 km lepszy był jedynie Sebastian Marburger z Niemiec, a trzecie miejsce zajął Drahun (19. był Mateusz Kosiorek). W biegu masowym na tym samym dystansie ponownie lepszy był Marburger, trzeci był tym razem jego rodak, Maximilian Weidner.
– To nie był łatwy start, czułem się już dosyć mocno zmęczony, ostatniego dnia byłem już „na oparach”, ale udało się dowieźć to drugie miejsce – cieszy się Witold Skupień.
Aneta Kobryń dwa razy na podium
Dwa brązowe medale na 10 km „klasykiem” – w biegach indywidualnych i masowym – zdobyła w grupie zawodniczek z niepełnosprawnością wzroku Aneta Kobryń, biegnąca z przewodnikiem, Bartłomiejem Puto. Dwukrotnie podium było jednakowe – na jego najwyższym stopniu stanęła Czeszka Simona Bubenickova (przewodnik: David Srutek), a druga była Niemka Linn Kazmaier (przewodnik: Florian Baumann). Nasza zawodniczka była też piąta na dystansie 6 km „łyżwą”.
Czwarte miejsce w biegu masowym na 10 km stylem klasycznym wywalczył Piotr Garbowski, startujący w grupie zawodników z niepełnosprawnością wzroku z przewodnikiem, Jakubem Twardowskim. Nasza para była też dwukrotnie szósta – na 6 km „łyżwą” i 10 km „klasykiem” – a w końcowej klasyfikacji pucharu świata zajęła drugie miejsce.
Szóstą pozycję w Szklarskiej Porębie zajął też Krzysztof Plewa w biegu indywidualnym na dystansie 10 km stylem klasycznym wśród zawodników startujących w pozycji siedzącej.
Doszlifować do igrzysk
Zawody na Polanie Jakuszyckiej były ostatnimi w cyklu pucharu świata w tym sezonie. Przed naszymi zawodnikami są już tylko starty na igrzyskach paralimpijskich w Mediolanie-Cortinie (6-15 marca). Jakim prognostykiem są wyniki ze Szklarskiej Poręby?
– Nie ma co ukrywać, nie pojawiły się tutaj najsilniejsze ekipy i kilku zawodników w mojej kategorii brakowało – mówi wprost Witold Skupień.
Nieco szersze grono rywalizowało w połowie stycznia, na zawodach pucharu świata w niemieckim Finsterau. Te biegi były jednak z kolei niemiarodajne dla naszego reprezentanta, który rozchorował się i nie był w stanie pokazać tego, co potrafi. Do tego podczas jednego ze startów na podbiegu wypięła się narta, co skutkowało dużą stratą. Jest jedynie nadzieja, że w limit pecha wyczerpał się właśnie w Finsterau.
– Po tych troszeczkę nieudanych Niemczech, odbudowałem się w Szklarskiej Porębie – podkreśla Witold Skupień. – Wiedziałem, że stać mnie na wyższe miejsca, pokazałem to tutaj i jest to bardzo dobry prognostyk. Na pewno jeszcze te dwa biegi stylem klasycznym nie były perfekcyjne w moim wykonaniu, brakowało mi świeżości, takiego „dynamitu”, co będę chciał doszlifować do igrzysk.
32 dni do igrzysk
XIV Zimowe Igrzyska Paralimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo odbędą się w dniach 6-15 marca 2026 r. Wśród ok. 600 parasportowców, rywalizujących w sześciu dyscyplinach, znajdą się reprezentantki i reprezentanci Polski. Nasi zawodnicy startują w zimowych igrzyskach paralimpijskich od pierwszej ich edycji w szwedzkim Örnsköldsvik w 1976 r. Do tej pory zdobyli w nich 45 medali.
Brisbane 2032
Los Angeles 2028
Paryż 2024
Tokio 2020
Rio de Janeiro 2016
Londyn 2012
Pekin 2008
Ateny 2004
Sydney 2000
Atlanta 1996
Nowy Jork/Stoke Mandeville 1984
Arnhem 1980
Toronto 1976
Heidelberg 1972
Milano Cortina 2026
Pekin 2022
PyeongChang 2018
Sochi 2014
Vancouver 2010
Turyn 2006
Salt Lake City 2002
Nagano 1998
Lillehammer 1994
Albertville 1992
Innsbruck 1988
Blind football
Boccia
Goalball
Koszykówka na wózkach
Parabadminton
Parajudo
Parakajakarstwo
Parakolarstwo
Paralekkoatletyka
Parałucznictwo
Parapływanie
Parastrzelectwo
Paraszermierka
Parataekwondo
Paratenis stołowy
Paraujeżdżenie
Parawioślarstwo
Podnoszenie ciężarów
Rugby na wózkach
Siatkówka na siedząco
Tenis na wózkach
Paratriathlon
Paracurling
Parahokej
Parabiathlon
Paranarciarstwo alpejskie
Paranarciarstwo biegowe
Parasnowboard