STRONA GŁÓWNA > Aktualności > ME w Bocci: bez medalu, ale wciąż z nadzieją na igrzyska w Tokio!
Aktualności

ME w Bocci: bez medalu, ale wciąż z nadzieją na igrzyska w Tokio!

Podczas odbywających się w hiszpańskiej Sewilli mistrzostw Europy w bocci największe szanse na walkę o strefę medalową indywidualnie mieli zawodnicy Damian Iskrzycki i Edyta Owczarz (BC3). Niestety w rozgrywkach par Polakom też nie udało się awansować do półfinałów. O tym, czy pojadą na igrzyska paraolimpijskie do Tokio zadecydują ostatnie turnieje sezonu.

 

Szansę na zdobycie indywidualnej kwalifikacji na igrzyska paraolimpijskie do Tokio ma wciąż Damian Iskrzycki (Start Bielsko-Biała) – o ile dobrze zagra w dwóch turniejach rankingowych jeszcze w tym roku. Szanse dla pary (Iskrzycki razem z Owczarz) także istnieją – o ile  zajmą odpowiednie miejsce w rankingu po czekających ich turniejach, które odbędą się pod koniec września w Czechach i pod koniec października w Portugalii.

 

– Jesteśmy rozczarowani, bo liczyliśmy na dużo więcej, chodź wiadomo było, że znajdą się tu najlepsi zawodnicy na świecie- przyznaje trenerka zawodników Beata Dobak – Urbańska. Możemy być dumni, że z najlepszymi na świecie Grekami przegraliśmy jednym punktem. Zabrakło szczęścia i doświadczenia. Damian i Edyta jako para grają bardzo krótko, nie mieli wystarczającej liczby treningów i startów. Wiemy, że zasłużyli na więcej, ale zabrakło szczęścia. Przegrali o milimetry. Taki jest sport, taka jest boccia.

 

Sport bywa okrutny i oprócz radości ze zwycięstw daje też smak porażki – w tym przypadku gorzkiej. Wczorajszy dzień para Iskrzycki (asystent Dariusz Borowski)/Owczarz (Start Poznań, asystent Ewa Gałęziowsaka) z pewnością jeszcze długo będzie analizować. Pierwszy pojedynek zakończył się wysoką wygraną Francuzów 0:9. Coś poszło nie tak – jak napisał na fanpage’u Polskiej Bocci Romuald Schmidt, prezes Polskiego Związku Bocci. Zawodnikom ciężko było odrobić zwłaszcza przewagę psychiczną rywali. Kolejne mecze były niezwykle emocjonujące. Grecja okazała się za mocna, ale Polacy ulegli jej dopiero w dogrywce. Ta porażka oznaczała brak awansu do strefy około medalowej. Ostatnim meczem dnia była walka ze Szwedami – zakończył się przegraną Polaków 4:5. Ostatecznie uplasowali się na 8 pozycji.

– Kończymy zmagania w Mistrzostwach Europy w Sewilli. Nasza para BC3 uległa Szwedom 4:5. Droga od sukcesu do porażki bywa niespodziewanie krótka. Na pewno będziemy robić wszystko, aby następnym razem sukces do nas wrócił. Trzymajmy kciuki za Polską Boccię! – można było przeczytać wzruszający wpis na stronie Polskiej Bocci.

 

W rozgrywkach indywidualnych zawodnicy reprezentujący nasz kraj walczyli ze zmiennym szczęściem, jednak zarówno Owczarz jak i Iskrzycki awansowali do ćwierćfinałów, Owczarz z pierwszego miejsca w grupie, a Iskrzycki z drugiego. Polska była jedynym krajem, z którego aż dwóch zawodników awansowało do ćwierćfinału BC3. Największą niespodzianką było miejsce Owczarz (BC3), która wraz z asystentką Ewą Gałęziowską zajęła 5 miejsce w klasyfikacji końcowej (na 24 startujące). Jak na debiutantkę w tak poważnych zawodach, był to wspaniały rezultat, chociaż zawodniczka odczuwa niedosyt, bo była bliska zwycięstwa w meczu ćwierćfinałowym.

 

Damian Iskrzycki (BC3) z asystentem sportowym Dariuszem Borowskim indywidualnie zajął 8 miejsce w klasyfikacji końcowej. Oczekiwania były większe, ale zawodnik może mówić o prawdziwym pechu – w fazie grupowej trafił na tegorocznego wicemistrza Europy (Rosjanin Aleksander Legostaev), a potem w ćwierćfinale na tegorocznego mistrza (Grek Grigorios Polichronidis).

Mateusz Urbański (Start Lublin, BC2) z sukcesami walczył w fazie grupowej, ulegając tylko późniejszemu półfinaliście mistrzostw (Nadav Levi z Izraela). Porażka przesądziła o niezakwalifikowaniu się do ćwierćfinałów. Ostatecznie Mateusz zajął 10 miejsce w klasyfikacji końcowej.

Kinga Koza (Start Poznań, BC1) mimo wysiłków nie zakwalifikowała się do ćwierćfinałów. Ostatecznie zajęła 14 miejsce w klasyfikacji końcowej.

– Indywidualnie zawodnicy zrobili nam niespodziankę. Mamy 2 zawodników w najlepszej ósemce Europy, a to dla polskiej bocci ogromny sukces. Mamy niedosyt, jeśli chodzi o Damiana. Gdyby trafił na innego zawodnika, na pewno byłby wyżej. Edyta przeszła nasze oczekiwania. Walkę o półfinał przegrała 1 punktem, zabrakło jej dosłownie milimetrów. Przyjeżdżając tutaj, nie spodziewaliśmy się, że dojdzie aż do ćwierćfinałów. Jest piąta w Europie – to jest mega osiągnięcie – podkreśliła podsumowując występ zawodników trenerka Dobak-Urbańska.

 

Zawsze i wszędzie #KibicujemyParaolimpijczykom

 

foto: fanpage Polska Boccia

źródło: inf.wł.