Aktualności

Paranarciarstwo alpejskie. Gołaś z Walasem na czwartym miejscu po pierwszym przejeździe slalomu giganta! Powalczą o medal

Michał Gołaś wraz z przewodnikiem Kacprem Walasem uzyskali czwarty czas pierwszego przejazdu slalomu giganta na XIV Zimowych Igrzyskach Paralimpijskich w Mediolanie-Cortinie 2026. Drugi przejazd dziś o godz. 13:00.

– Pojechali „piecem”, czyli bardzo szybko! Była akcja-reakcja. Zaryzykowali, tak jak ich prosiłem. Michał miał jeden błąd, ale w drugim przejeździe powalczą o medal! – cieszył się na mecie trener polskiej kadry paraalpejskiej, Michał Kłusak.

– Igrzyska dla nas właśnie się zaczęły! Poprzednie konkurencje traktowaliśmy jako przetarcie, teraz jest walka – mówił na mecie Michał Gołaś. – Górę przejechałem dobrze, na dole popełniłem jeden błąd, wynikający z szybkości, i musiałem się ratować, żeby pozostać w trasie. Trochę przez to straciłem, ale mam kontakt z czołówką i czekam na drugi przejazd.

– Połowa trasy perfekcyjnie, a na płaskim Michał popełnił drobny błąd. Wypadając z dużą szybkością w zakręt, poszedł barkiem do środka skrętu i musiał ten skręt troszeczkę wydłużyć. Zwolniło go, stąd te półtorej sekundy straty do lidera. Ale jak go znam, na pewno powalczy, żeby to odrobić – komentowała asystentka trenera kadry, Magdalena Kłusak.

Lepszy czas od polskiego duetu w grupie osób z niepełnosprawnością wzroku po pierwszym przejeździe mieli tylko Włoch Giacomo Bertagnolli, złoty medalista w superkombinacji, Austriak Johannes Aigner, który wywalczył w Mediolanie-Cortinie już dwa złote medale i brąz, oraz Kanadyjczyk Kalle Ericsson (srebro i brąz na tych igrzyskach), a więc sama paraalpejska elita.

Wszyscy chwalili za to Michała, że podczas jazdy tak blisko trzymał się przewodnika, Kacpra.

– Na treningach to standard, ale w zawodach nie zawsze wychodzi. To ważne, bo na trasie nie widzę bramek, jak jest większa prędkość moje pole widzenia się zmniejsza – tłumaczył Michał Gołaś.

– W drugim przejeździe wszystko może się zdarzyć, bo trasa będzie dużo gorsza. Słońce ją rozpuści, a organizatorzy posypią solą, teraz nie mogli, bo było za mało wilgoci. A myśmy trenowali na soli – mówił trener Kłusak.

Drugi przejazd zaplanowano na dziś, na godz. 13:00.

Michał Pol, Cortina d’Ampezzo, fot. Bartłomiej Zborowski/Polski Komitet Paralimpijski

Oddaj głos

Wpisz swój adres e-mail, a my wyślemy wiadomość z linkiem weryfikacyjnym.
Kliknij w link, aby potwierdzić swój głos i uczestnictwo w plebiscycie.

loading...