Michał Gołaś z przewodnikiem Kacprem Walasem uzyskali najlepszy czas pierwszego przejazdu slalomu w grupie zawodników z niepełnosprawnością wzroku w ostatnim dniu XIV Zimowych Igrzysk Paralimpijskich w Mediolanie-Cortinie 2026!
– Teraz trzeba obronić pozycję lidera! Jak? Trzeba uciekać, uciekać, jakby ktoś cię gonił. Ja będę gonił Kacpra i tyle. Prowadziliśmy już po pierwszych przejazdach, choć nie na zawodach takiej rangi, jak igrzyska, więc presja nas nie zje – mówił na mecie Michał Gołaś, brązowy medalista w slalomie gigancie sprzed dwóch dni.
Drugi w klasyfikacji Włoch Giacomo Bertagnolii ma 0,57 sek. straty, a trzeci Kanadyjczyk Kalle Ericsson – 0,94 sek.
– Nie możemy myśleć, że jesteśmy pierwsi. To dopiero połowa zawodów. Zamierzamy wmówić sobie, że jesteśmy na czwartym miejscu i w drugim przejeździe pojechać, jakbyśmy desperacko walczyli o podium. Nie ma kalkulacji! – deklarował Kacper Walas.

Narta nie słucha
Obaj przyznali, że pierwszy przejazd nie był perfekcyjny. Ale jak na te warunki – bardzo dobry. Przez całą noc w Cortinie d’Ampezzo sypał śnieg. Organizatorzy do końca przygotowywali trasę, o godzinę przesunęli rozpoczęcie. Podczas zawodów cały czas padał śnieg z deszczem.
– Osadza się na goglach, przez co bardzo słabo widziałem trasę i Kacpra. Do tego jeszcze nierówności pod nartami, bo wciąż jest spore zasolenie. Narta nie do końca chciała się słuchać – opowiadał Michał na mecie. – A jeszcze widziałem, że Kacper ma problemy, więc jak dojechaliśmy na dół, wcale nie byłem pewien, że mamy dobry czas, a jednak! – dodał.
– Moje problemy wzięły się z tego, że jak jest takie zasolenie, to narta jest niepewna. Nie jest tak, jak na świeżym śniegu, że jedziesz jak chcesz, jak po sznurku. Byłem przestraszony przez cały przejazd, więc tym bardziej jestem szczęśliwy, że tak dobrze nam poszło – tłumaczył Kacper.

Wyjątkowo blisko
Jak komentowała na gorąco asystentka trenera kadry paraalpejczyków, Magdalena Kłusak, podczas przejazdu na słynnej trasie Tofana Michał wyjątkowo blisko trzymał się Kacpra. Jak żaden z rywali.
– Nie było opcji, żebym najechał na Kacpra. Mamy wypracowaną kontrolę odległości. Wszystko było w granicach naszej strefy komfortu – mówił Michał Gołaś.
– Chłopaki mają tę trasę dobrze wyjeżdżoną, bo trenując przed igrzyskami wyszukiwaliśmy trasy o podobnym profilu. Jeździliśmy też w podobnych warunkach, gdy jest posolone, twardo i nierówno – opowiadała Magdalena Kłusak.
Drugi przejazd rozpocznie się o godz. 13:30. Warunki, według prognoz organizatorów, mają być jeszcze gorsze.
Michał Pol, Cortina d’Ampezzo, fot. Bartłomiej Zborowski/Polski Komitet Paralimpijski
Brisbane 2032
Los Angeles 2028
Paryż 2024
Tokio 2020
Rio de Janeiro 2016
Londyn 2012
Pekin 2008
Ateny 2004
Sydney 2000
Atlanta 1996
Nowy Jork/Stoke Mandeville 1984
Arnhem 1980
Toronto 1976
Heidelberg 1972
Milano Cortina 2026
Pekin 2022
PyeongChang 2018
Sochi 2014
Vancouver 2010
Turyn 2006
Salt Lake City 2002
Nagano 1998
Lillehammer 1994
Albertville 1992
Innsbruck 1988
Blind football
Boccia
Goalball
Koszykówka na wózkach
Parabadminton
Parajudo
Parakajakarstwo
Parakolarstwo
Paralekkoatletyka
Parałucznictwo
Parapływanie
Parastrzelectwo
Paraszermierka
Parataekwondo
Paratenis stołowy
Paraujeżdżenie
Parawioślarstwo
Podnoszenie ciężarów
Rugby na wózkach
Siatkówka na siedząco
Tenis na wózkach
Paratriathlon
Parahokej
Paracurling
Parabiathlon
Paranarciarstwo alpejskie
Paranarciarstwo biegowe
Parasnowboard