Oficjalna strona Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego

Paralekkoatletyczne MŚ: dzień konia czyli brąz Kossakowskiego i Wasilewskiego!

Paralekkoatletyczne MŚ: dzień konia czyli brąz Kossakowskiego i Wasilewskiego!

Aleksander Kossakowski z przewodnikiem Krzysztofem Wasilewskim zdobyli brązowy medal w biegu na 1500m Paralekkoatletycznyh MŚ w Dubaju. Kulomiot Janusz Rokicki zakończył dzisiejszy konkurs na 5 miejscu.

Brazylia, Kenia, Polska – tak będzie wyglądało podium Paralekkoatletycznych Mistrzostw Świata w biegu na 1500m w grupie T11 (zawodnicy niewidomi i niedowidzący z przewodnikiem). Aleksander Kossakowski z Krzysztofem Wasilewskim pokazali mistrzowską klasę dzisiejszym wynikiem pobijając swój życiowy rekord. Od samego początku bieg był szybki. Brazylijczycy od razu narzucili mocne tempo i wytrzymali do samego końca. Nasi reprezentanci z klubu Start Radom rozegrali bieg w świetnym stylu – początkowo trzymali się w pierwszej czwórce, by później zaatakować i wydrzeć medal.

Musieliśmy to dobrze rozegrać – przyznaje Wasilewski. Powiedziałem do Olka: podlecimy do przodu, to nie będą mieli miejsca. Tak zrobiliśmy. Faktycznie potem darcie się, motywacja. Olek był dzisiaj taki mocny. Miał „dzień konia”. 4.08, życiówka, 4 sekundy. Na taką imprezę jak mistrzostwa świata to super.

Zawodnicy podkreślili, że dzisiejszy sukces jest ogromną zasługą trenera Jacka Szczygła, który ich świetnie przygotował do startu w Dubaju.

Na początku sezonu nie sądziliśmy, że damy radę zrobić formę na listopad – dodaje Kossakowski. Ale trener jest fantastycznym fachowcem i zrobił tak, że teraz wyrobiliśmy życiową formę. Rano nie sądziłem, że tak fajnie będzie. Ale bieg był idealny, tak jak planowaliśmy. Ten brązowy medal sprawia, że mamy jeszcze większą motywację do większej pracy, do większego wysiłku i do większych poświęceń.

Pytani o przyszłoroczne igrzyska paraolimpijskie przyznali, że wchodzą w okres roztrenowania, a następnie rozpoczynają pracę na najważniejszą imprezę 2020 roku. Ogromnego. Zadowolenia ze startu nie krył także sam. Jacek Szczygieł.

Zapracowali sobie na to i to bardzo. Dzisiejszy bieg wbrew pozorom był zdecydowanie łatwiejszy niż wczorajszy. Wczoraj mieliśmy bieg, który można nazwać partią szachów ze szczęśliwym finałem. Ktoś, kto oglądał i widział wywrotkę Rosjanina mógł zauważyć, że to mógł być koń dzisiejszego biegu. Dziś się ułożyło tak, jak się ułożyło. Trójka odbiegła troszeczkę. Walka między tą trójką była zażarta. Moim zdaniem ostatnie 200m Olek z Krzyśkiem przebiegli najszybciej.  Brązowy medal bierzemy w ciemno.

Janusz Rokicki, chodząca legenda polskiej kuli dziś pozostał poza podium. Nie udało się obronić brązowego medalu mistrzostw świata w Londynie. Dzisiejszy konkurs był niewątpliwie dla naszego kulomiota potwierdzeniem jego wcześniejszych obaw – kontuzja ramienia zrobiła swoje. Najlepszy wynik naszego reprezentanta w dzisiejszej rywalizacji to 13.61, gorszy od 13.94 – wyniku sezonu. Ale nawet „season best” nie wystarczyłby, by walczyć dziś o podium, na którym stanęli zawodnicy, którzy przekroczyli granicę 14m. Zwycięzca Thiago Paulino dos Santos pchnął dziś kulę na odległość 14.68, do niego także należy rekord świata – 15.26m – ustanowiony podczas igrzysk panamerykańskich w sierpniu bieżącego roku w Limie. Zresztą odebrał go właśnie Rokickiemu.

 

 

Wystartowałem na miarę moich możliwości. Na ostatnim treningu było tyle samo. Moja słabsza dyspozycja z powodu kontuzji była przeszkodą w tym starcie. Jest lepiej, ale cały rok mnie prześladowała. A jeśli się nie trenuje, bo nie można ręką ruszyć, to się nie staje na podium. To 5 miejsce to był słaby wynik, miałem ambicje i aspiracje na trochę lepszy, niestety nie udało się. Biorę się do roboty i mam nadzieję, że w przyszłym roku. Będzie dużo lepiej – powiedział Rokicki tuż po zakończeniu konkursu.

Do jutrzejszego finałowego biegu na 400m w grupie T13 zakwalifikował się zawodnik Startu Szczecin Jakub Nicpoń. Czas 51.25 odbiega od najlepszego wyniku sezonu (50.59), zawodnik zachowuje jednak siły na finał, który odbędzie się już jutro.

 

 

Natomiast Mateusz Owczarek, zawodnik Startu Radom z pewnością nie zaliczy dzisiejszego dnia do udanych. Startujący w grupie T37 w skoku w dal oddał trzy skoki. Drugi był spalony, pozostałe dwa z pewnością poniżej możliwości zawodnika. Odległość 5.12m przy najlepszym wyniku w sezonie 5.70m i życiówce 6.23 nie może bowiem cieszyć i nie dała wejścia do wąskiego finału. Owczarek zakończył rywalizację na 9 miejscu. Mistrzem świata został Chińczyk Zhou Peng.

 

 

Polska ma na swoim koncie w tej chwili 4 medale i zajmuje 17 miejsce w tabeli medalowej.

Paralekkoatletyczne Mistrzostwa Świata potrwają do 15 listopada. Do Zjednoczonych Emiratów Arabskich przyjechało ponad 1400 zawodników ze 120 krajów świata, w tym 42 reprezentantów Polski.

Plan startów polskich reprezentantów na stronie paralympic.org.pl.

Zdjęcia do pobrania i wykorzystania w Galerii na stronie paralympic.org.pl

Zdjęcia prosimy podpisywać foto: Bratłomiej Zborowski/Polski Komitet Paraolimpijski.

Wyniki na stronie  https://www.paralympic.org/dubai-2019/schedule/.

Zmagania paralekkoatletów można śledzić na stronie mistrzostw World Para Athletics https://www.paralympic.org/athletics, na Facebook’u  https://www.facebook.com/paraAthletics/  Twitterze https://twitter.com/paraathletics oraz na Facebook’u Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego.

 

Zachęcamy do upowszechniania informacji.

Zawsze i wszędzie #KibicujemyParaolimpijczykom

foto: Bartłomiej Zborowski/Polski Komitet Paraolimpijski

inf.wł.

 

By |2019-11-08T19:55:01+01:00Listopad 8th, 2019|Aktualności, Dubaj 2019|Możliwość komentowania Paralekkoatletyczne MŚ: dzień konia czyli brąz Kossakowskiego i Wasilewskiego! została wyłączona

About the Author:

Font Resize