Aktualności

Katarzyna Sobczak z brązem mistrzostw Europy w parakajakarstwie

Katarzyna Sobczak zdobyła brązowy medal parakajakarskich mistrzostw Europy, które w dniach 11-14 czerwca 2026 r. odbywały się w portugalskim Montemor-o-Velho. Razem z Mateuszem Surwiło zajęła też trzecie miejsce w pokazowej konkurencji parakajakowych dwójek mieszanych.

Startująca w kajakowej klasie KL3 Katarzyna Sobczak wygrała swój wyścig eliminacyjny i awansowała do finału A. Tam wywalczyła brąz, a do srebra zabrakło ledwo 0,36 sek. Druga była ostatecznie Francuzka Nélia Barbosa, a wygrała Brytyjka Hope Gordon.

– Dużo do srebra nie brakowało, ale ogólnie jestem bardzo zadowolona – mówi Katarzyna Sobczak, która w poprzednich latach dała się kibicom poznać pod nazwiskiem Kozikowska. – Tym bardziej, że w tym roku startowały wszystkie dziewczyny, bo zaczął się u nas ranking paralimpijski. Tak naprawdę na każdych zawodach międzynarodowych zdobywamy punkty, które końcowo stworzą ranking, z którego pierwsza dziesiątka pojedzie na igrzyska w Los Angeles.

Trudno więc o lepsze potwierdzenie progresu, zwłaszcza że na ubiegłorocznych mistrzostwach Europy zabrakło jej kilkunastu tysięcznych sekundy do podium. Tym razem niemal wyrwała srebro.

– To jest dobry prognostyk – podkreśla. – Już nawet nie chodzi o to, ile zabrakło do Francuzki, tylko o to, że pozostałe dziewczyny są za mną już nie o setne sekundy, ale ta przerwa między nami fajna się zaczyna robić. Jestem po tym starcie zadowolona nie tylko z medalu, ale też czasu i całej otoczki, że potrafiłam się skupić, zadbać o najmniejsze szczegóły i wszystko poszło po mojej myśli.

Niedługo po finale w klasie KL3 Katarzyna Sobczak wzięła też udział w pokazowej konkurencji parakajakowych dwójek mieszanych. Wspólnie z Mateuszem Surwiło zajęli trzecie miejsce i choć medali nie wręczano, wyszło to bardzo ciekawie.

– Nigdy w życiu tak nie pływaliśmy, pierwszy raz do łódki wsiedliśmy razem. Siedziałam w tzw. drugiej dziurze, a Mateusz szlakował. Na koniec usłyszałam bardzo miły komplement, że nawet czuł, że coś tam z tyłu dawało siłę i kopnięcie – śmieje się Katarzyna Sobczak.

Medal utonął

W portugalskim Montemor-o-Velho połączono mistrzostwa Europy w sprincie kajakowym osób pełnosprawnych, parakajakarstwie i w kategorii masters. W kadrze osób z niepełnosprawnościami, prócz Katarzyny Sobczak, wspomniany Mateusz Surwiło w kajakowej klasie KL3 nie awansował niestety do finału, a w kanadyjkach (VL3) Robert Wydera zajął ostatecznie ósme miejsce.

Tę samą pozycję zajęła Anna Bilovol w klasie KL2 kobiet, natomiast w kanadyjkach (VL3) nie awansowała do finału. Miejsce w nim wywalczyła za to Monika Kukla, która była druga w swoim wyścigu eliminacyjnym. W finale ostatecznie zajęła szóste miejsce.

– Mówi się czasem, że medal komuś tonie, no i Monice utonął – podsumowuje Renata Klekotko, trenerka główna kadry narodowej i koordynatorka parakajakarstwa. – Jasne, że to jest sport i niczego na sto procent nie wiadomo, ale ona była dobrze przygotowana na te zawody, popłynęła „życiówkę”, miała świetny przedbieg i czasowo ten medal był w zasięgu. Gdyby w finale popłynęła to, co w przedbiegu, to spokojnie miałaby brąz. Wydaje mi się, że ona musi się nauczyć wygrywać, przyzwyczaić do myśli, że medal jest w jej zasięgu. Ale spokojnie, to są mistrzostwa Europy, mamy kolejne imprezy.

Jedną z nich są mistrzostwa świata, które od 26 do 30 sierpnia odbędą się na poznańskiej Malcie.

– Podobna sytuacja, jak teraz u Moniki, była w zeszłym roku u Kasi, jej też medal utonął – podkreśla Renata Klekotko. – Wyciągnęła wnioski i dziś jest ten medal, a trzeba przyznać, że popłynęła bardzo dobrze w przedbiegu. To był piękny wyścig. W finale Francuzka, która jest medalistką paralimpijską z Paryża, od razu wyszła na starcie, ale potem Kasia nadrabiała, trzymała się jej. Zabrakło niewiele, natomiast bardzo przyjemnie się ten wyścig oglądało.

Ogólnie trenerka ocenia występ kadry na mistrzostwach Europy na piątkę.

– Gdyby Monia ten medal zdobyła, to byłaby szóstka – uśmiecha się. – Wyróżniłabym też Anię Bilovol. Ona ma 17 lat, jest najmłodsza w stawce, a weszła do finału. Ma nad czym pracować, ale trzeba dać jej czas. Doszła do finału i nie była w nim ostatnia. Jestem więc zadowolona.

Oddaj głos

Wpisz swój adres e-mail, a my wyślemy wiadomość z linkiem weryfikacyjnym.
Kliknij w link, aby potwierdzić swój głos i uczestnictwo w plebiscycie.

loading...