Zbigniew Maciejewski zdobył srebrny medal Mistrzostw Świata w Parakolarstwie Szosowym 2025, które w dniach 28-31 sierpnia odbywają się w Ronse w Belgii. W jeździe indywidualnej na czas (klasa C1) szybszy w piątek był tylko Hiszpan Ricardo Ten Argilés.
– Było bardzo ciężko, tak na granicy ryzyka, ale starałem się tej granicy nie przekraczać – mówi Zbigniew Maciejewski o nawierzchni, która była tego dnia mokra od deszczu. – Parę razy się poślizgnąłem, jeden zawodnik upadł przede mną na rondzie. Pojechałem więc nie na 110 proc., tylko na 100, żeby nie ryzykować.
Maciejewski, czyli brązowy medalista zeszłorocznych igrzysk paralimpijskich w Paryżu, na pierwszym pomiarze czasu był czwarty. Prowadził Francuz Thomas Tarou, drugi był Ricardo Ten Argilés, a trzeci Pierre Senska z Niemiec. Na drugim pomiarze Maciejewski przesunął się na miejsce trzecie, a na trzecim – na drugie. Do końca nie oddał tej pozycji, finiszując pod przejechaniu 23,2-kilometrowej trasy z czasem 34.43,42.
– Tak to dokładnie było zaplanowane – tłumaczy. – Miałem powoli się rozkręcać, bo to była trudna trasa. Bardzo interwałowa, bo co chwilę był podjazd i zjazd, no i silny boczny wiatr. Mimo że jestem ciężki, to i mnie rzucało trochę po jezdni.
Ricardo Ten Argilés był na mecie szybszy od Polaka o nieco ponad pół minuty, a jako trzeci, z ok. 45-sekundową stratą, dojechał Senska, wyprzedzając ostatecznie Tarou o 37 setnych sekundy. Dopiero piąte miejsce zajął kolejny Niemiec Michael Teuber, z którym Maciejewski przegrał srebro igrzysk w Paryżu o zaledwie 0,8 sekundy.
– Mój trener, Mateusz Wyszyński, jest zadowolony, mówi, że plan na „czasówkę” został zrealizowany – podkreśla Zbigniew Maciejewski. – Był w samochodzie na trasie i dyktował mi fantastycznie. Pamiętam taką komendę: „głowa w dół, nie patrz do przodu, ja ci mówię, a ty tylko kątem oka zerkaj na pas” – uśmiecha się.
Zbigniew Maciejewski powtórzył swoje osiągnięcie sprzed niemal roku z Zurychu. Tam jednak prócz srebra mistrzostw świata w „czasówce” został też wicemistrzem w wyścigu ze startu wspólnego. Rywalizacja w tej konkurencji w klasie C1 odbędzie się w niedzielę, 31 sierpnia.
Wysoko, ale poza podium
Pierwszego i drugiego dnia mistrzostw świata w „czasówce” startowała cała grupa reprezentantek i reprezentantów Polski. Oni także w sobotę i w niedzielę wystartują w wyścigach ze startu wspólnego.
W indywidualnej jeździe na czas miejsce tuż za podium w klasie T2 zajęła Rita Malinkiewicz, debiutująca w zawodach tej rangi. Szósta w klasie C5 była weteranka, Anna Harkowska. To samo miejsce w klasie C4 zajął Bartłomiej Bertolin.
W rywalizacji handbike’ów w klasie H5 piąty był Krzysztof Plewa. W klasie H4 szóste miejsce zajął Rafał Wilk, a dziewiąte Jakub Staszkiewicz. W klasie H2 jedenasty był Hubert Komorowski, a w H3 15. miejsce przypadło Rafałowi Szumcowi.
W rywalizacji tandemów wśród kobiet ósma była Patrycja Kuter (z pilotką Karoliną Kołkowicz), dziesiąta Dominika Putyra (pilotka: Dorota Przęzak), a jedenasta Katarzyna Orzechowska (pilotka: Kamila Wójcikiewicz-Płotkowiak). Wśród mężczyzn dwunaste miejsce zajął Piotr Kołodziejczuk (z pilotem Marcinem Białobłockim), 14. Karol Kopicz (pilot: Wojciech Sykała), a 17. Maciej Wójcik (pilot: Michał Podlaski).
**
Zainteresowanym tajnikami parakolarstwa szosowego, jego zasadami i panującymi w nim przepisami polecamy lekturę informacji na stronie PZSN „START”.
Jeśli ktoś woli formę wideo, polecamy poświęcony parakolarstwu szosowemu odcinek Paralimpijskiego Atlasu Sportu – ze Zbigniewem Maciejewskim w jednej z głównych ról.
fot.: Tomasz Markowski/Polski Komitet Paralimpijski (na zdj. Zbigniew Maciejewski podczas Igrzysk Paralimpijskich Paryż 2024)